28.10.1996, IRLANDIA, WATERFORD — DRUGI ROK HISTORII — KOŁO HISTORYCZNE I LITERACKIE — RYCERZE SIEDMIU KRÓLESTW — AKADEMIK GRETA, POKÓJ 107
W ciągu swojego pobytu w Ridley College zdążyła już kilkukrotnie zgubić klucz do pokoju, zepsuć swój telefon, zapomnieć o zajęciach i spóźnić się na zaliczenie. Zrobiła (albo właśnie nie zrobiła) też kilka innych rzeczy, z których niekoniecznie jest dumna... I to jeszcze niechcący. Wielu ludzi zastanawia się, jakim cudem ona jeszcze w ogóle żyje — jest przecież chaosem. Radosnym i przyjaznym, ale jednak chaosem. Często chodzi z głową w chmurach, co niemal zawsze prowadzi do upadku. Albo do wywrócenia czegoś. Albo do spektakularnej i jedynej w swoim rodzaju gleby, z których Orlaith znana jest już wszem i wobec. Po takim upadku dziewczyna zawsze wstaje, śmieje się na głos i idzie dalej. W sumie... w sumie to ona zawsze się śmieje. I to zaraźliwie. Powtarza, że życie jest za krótkie i zbyt wspaniałe, żeby płakać i się smucić. A zaraz potem zamyka się w pokoju i ryczy w poduszkę, bo umarł jej ulubiony bohater z książki, filmu czy serialu. (Przy czym ogląda i czyta Grę o tron. Niektórzy posądzają ją o masochizm). Ma dobre i wielkie serducho, które okazuje każdemu napotkanemu człowiekowi. Można na nią zawsze liczyć; pomoże, wesprze albo wspólnie się pozłości. Swoją naiwnością powala na kolana wszystkich dookoła. O każdego się troszczy — bywa nadopiekuńcza i z tego powodu niektórzy nazywają ją Mamusią. Fanka lumpeksów; na głos powie, że można tam dostać świetne ciuchy za grosze, ale prawda jest taka, że w ten sposób trochę sobie zaoszczędzi. Nigdy się u niej nie przelewało. Teraz dorabia sobie w pobliskim antykwariacie. W swoim portfelu trzyma zdjęcia swojej młodszej siostry, starszego brata i rodziców. I strasznie za nimi tęskni.
________________________________
Cześć i czołem, witamy się ślicznie! :) Orlaith to taka sympatyczna dziewczyna, chociaż nieco niezdarna... Na zdjęciach śliczna Elizabeth Olsen, w tytule Sia, polecam kliknąć w imię i nazwisko oraz portfel. Uprzedzam, że trochę się lenię, więc nie zawahajcie się kopnąć mnie w cztery litery! No i jestem tak roztrzepana jak panna Evans, stąd też mogę sobie czasem o czymś zapomnieć. :c W takim wypadku też od razu mi mówcie! Bawmy się! <3