Regina Vicker
Już drugi rok studiuje filologię angielską, bo tak jej poleciła mama. Skończyła dwadzieścia lat w czerwcu, a w zeszłym roku urosła o centymetr. Lubi Gwiezdne Wojny i Grę o Tron, ale nie aż tak; myślała o kole literackim, ale skończyło się na wolontariacie. Lubi swoje piegi, zrastające się od czasu do czasu brwi, wystające żebra i rozstępy na udach. Rodzice krytykują jej brak zaangażowania i odwieczne lenistwo, chociaż przed znajomymi nie potrafią się córką nachwalić; że mądra, że ładna, że ułożona. Przede wszystkim jest jednak potwornie nudna i trudno jej nawiązywać nowe znajomości, więc nie liczy na ślub. Tęskni za młodszym bratem i kotem, chociaż dobrze wie, że nie ma co liczyć na wzajemność. Należy do Gamma Phi i udaje, że bardziej jej zależy na cudzym szczęściu niż własnym. Marzą jej się dalekie podróże, ale trochę się cyka.
cześć

[Dobry wieczór, albo w sumie dobra-noc. W każdy razie witaj. Życzę samych przyjemnych wątków i mnóstwa weny. Nie wiem czy uda nam się coś wymyślić, nasze postacie chyba się za bardzo różnią, albo po prostu ja już dzisiaj nie jestem w stanie wymyślić nic sensownego. W każdym razie, jakbyś miała jakiś pomysł - zawsze też możemy zrobić burzę mózgów - to zapraszam do mojego pana ;) Ach no i szkoda, że się cyka tych podróży, ale może kiedyś w końcu przestanie i spełni marzenia? ;D]
OdpowiedzUsuńLouey
[ Cześć:). Witamy na blogu i jak wpadnie ci jakiś pomysł to zapraszam do mnie:) ]
OdpowiedzUsuń[ Niech przezwycięży strach metodą małych kroków, na początek podróże od lodówki do łóżka i palcem po mapie, brzmi jak dobry plan – tak uważam. Uważam też, że każda pomoc, dobry czyn jest w jakimś stopniu wynikiem egoizmu, więc po co udawać!
OdpowiedzUsuńRegina, wbrew imieniu, nie prezentuje się zbyt królewsko, co chyba wadą nie jest. A to z tym byciem nudnym to taka kokieteria? :D
No i cześć! ]
Ellery Bentley
[Naprawdę tego chcesz? Znaczy, tego podbitego oka? Bo możemy nad czymś intensywnie pomyśleć - jakaś relacja, powiązanie. Ale jeżeli nie, to spoko. Możemy faktycznie zacząć od tej akcji i puszczając wodze swojej wyobraźni pójść spontanicznie na przód, bez żadnego konkretnego ustalania :D]
OdpowiedzUsuńLouey
[Cześć.
OdpowiedzUsuńPolemizowałabym czy Regina jest taka nuda, ja bym powiedziała, że jest normalna. Aaaaaaaaaaaaaaa jak to się ceni w blogosferze! Tych normalnych bohaterów. Przynajmniej ja cenię, hehe. Także. Jakby była ochotka to zapraszamy do siebie.]
Jolene
[Cześć! Chwała, że ktoś w końcu zasłonił moją KP. Uff. Niezwykle lubię takie normalne postacie, które są zawsze przeciwieństwem moich dziwaków. Życzę udanego wątkowania i jak coś zapraszam do siebie, do obu, albo do jednego z panów. ;)]
OdpowiedzUsuńJeffrey / Serafino
[ O, poważnie, czas już obiec dookoła zamieszkiwany budynek.
OdpowiedzUsuńJeśli okaże się nienudna, to przyjdę krytykować – że produkt niezgodny z opisem, że komentarz narratorski rozmija się z zachowaniem postaci! ;D
Wolontariat jest na pewno lepszy niż koło literackie, a Regina może Ellery'ego przekonywać, że nie jest egoistką. To chyba nie będzie trudne... W sensie – to takie mało zręczne zaproszenie na wątek! ]
Ellery Bentley
[ Jak to jest z tym systemem nauczania w Stanach Zjednoczonych? Czy to nie jest tak, że oni ichniejszą szkołę średnią kończą w wieku 17-18 lat (w zależności od miesiąca urodzenia oczywiście, pewnie większość w chwili uzyskania dyplomu ma już skończone osiemnaście), a więc szkołę wyższą rozpoczynają – w stosunku do nas – rok wcześniej? W takim wypadku Ellery rozpoczynałby właśnie IV rok (a jeśli byłby Polakiem to III :P). W związku z tym, że nie mam pewności, a jestem za leniwa na research, który powinnam wykonać, nie wpisałam roku nauki, tylko sam wiek.
OdpowiedzUsuńTak czy inaczej, wcześniej rozpoczął naukę niż Regina. Ale przecież i tak mogli się poznać, mógł jej w czymś pomóc, coś wyjaśnić, kiedy rozpoczynała przygodę z Ridley College, a on miał już małą wprawę. Np. polecić czy odradzić zajęcia u jakiegoś profesorka, taką błahą rozmówką rozpoczęliby znajomość i mogliby od czasu do czasu pogadać.
Hm, a Regina jest tutejsza? Bo fragment o tęsknocie za kotem i bratem sugeruje, że dom rodzinny ma gdzieś dalej. ]
Ellery Bentley
[ Ellery urodził się w Nowym Orleanie, ale kiedy miał pięć-sześć lat, to jego rodzice przenieśli się do Palm Bay (i zabrali ze sobą syna ;/), czyli do miasta, który leży tuż obok Melbourne (a na przykład Palm Bay High School jest położone w Melbourne, śmiesznie), więc w zasadzie mieszkali bardzo blisko, mogli już gdzieś-kiedyś przed College'em się zapoznać. Ale... Jestem tak słaba w wymyślaniu powiązań, że to aż przerażające.
OdpowiedzUsuńNie wiem, na ile można wnioskować po twojej karcie postaci, ale Regina sprawia wrażenie osoby, która niekoniecznie lubuje się w umiejętnościach miękkich, relacjach interpersonalnych. Więc może kiedyś tam kumpel Ellery'ego próbował ją trochę podrywać, a że jest bardzo specyficzną osobą, to Regina mogła mieć wrażenie, że on się z niej nabija. Jako że Ellery temu człowiekowi towarzyszył, to dziewczyna automatycznie uznała, że ten też robi sobie z niej podśmiechujki, a więc dobrego wrażenia nie zrobił.
Potem spotkali się w Ridley, gdzieś na początku naukowej przygody R. potrzebowała pomocy (raczej z rodzaju wskazania, gdzie znajduje się jakiś obiekt itd., jak sądzę), a na jej drodze przypadkowo stanął E. Rozpoznali się, zamienili kilka słów, ale że E. niezbyt przyjemnie się kojarzył, to nie zapowiadało się na to, by mieli jakoś pogłębić znajomość.
No iii... Czym się zajmuje wolontariat na przykład? R. angażuje się może w pomoc jakiemuś schronisku? Wtedy R. mogłaby wyprowadzić jakiegoś psa na spacer, który w pewnym momencie zerwałby się ze smyczy i radośnie podleciał do Ellery'ego, którego czworonogi kochają... albo który pachnie kiełbasą.
Ech, nie wiem, sorry, nie idzie mi myślenie, może ty masz pomysł? :D ]
Ellery Bentley