piątek, 22 lipca 2016

No pain, no gain, no shame, no choo choo train

Caleb Brackett

No matter how happy it is, it’ll pass away. No matter sad it is, it’ll pass away, just like one out of the many things. This, too, shall pass away

dwudziestoletni student drugiego roku prawa -  fotograf w gazetce uniwersyteckiej - Idealni


Pewnego letniego popołudnia trzeciego sierpnia tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego szóstego roku o godzinie szesnastej pięć, kiedy wszyscy delektowali się promieniami słońca rozświetlającymi ich twarze, w jednym z domów panowała nazbyt burzliwa atmosfera. Jedyna siedemnastoletnia córka państwa Brackett, szanowanych prawników, których nazwisko wzbudza respekt, po spędzeniu dziewięciu miesięcy w zamknięciu, urodziła syna, Caleba. Aby nie splamić imienia elitarnej rodziny, chłopak do tej pory przy ludziach zmuszony jest nazywać własną matkę siostrą. Jest mu wszystko jedno, nie buntuje się, w końcu taki sposób postępowania wpajano mu od dziecka. Czasem mu przykro, ale rozumie kolej rzeczy w swojej rodzinie. Szanuje, że nie zataili również przed nim jego prawdziwej tożsamości. Postrzeganie tego w taki sposób powstrzymuje go od zwariowania, żyjąc pod wspólnym dachem z tymi niezrównoważonymi ludźmi, bo w rzeczywistości, kto nie czułby się zmęczony, będąc źródłem tajemnicy rodzinnej?

Nie wie, co znaczy pojęcie ciężka praca. W życiu wszystko przychodzi mu z łatwością, poczynając na nauce, a kończąc na drobnych życiowych czynnościach. Jest uprzejmy i rzadko się denerwuje. Życzliwy, który nie miewa napadów złego humoru, nie popada w depresję i nie robi hałasu wokół swojej osoby, dlatego mimo że jest komunikatywny i kręci się wokół niego wiele osób, nie ma prawdziwego przyjaciela, przy którym mógłby się czuć swobodnie, ponieważ nie uważa się za osobę godną zainteresowania - być może skrzywienie spowodowane sytuacją w domu. Jedynym stworzeniem, które wysłuchuje jego żali do świata jest owe Nieszczęście.

Nie należy do tych miłośników prawa, którzy przed snem i zaraz po przebudzeniu czytają kodeks cywilny, ale wbrew pozorom nikt nie wymusił na nim wyboru kierunku. Podoba mu się wizja, że, w jego mniemaniu, dąży do czegoś przyszłościowego. Genialny w sportach nie jest, ale jak każdy chłopak od czasu do czasu lubi poodbijać i pokopać w piłkę. Interesuje się natomiast fotografią i zjawiskami paranormalnymi, dlatego genialnym posunięciem było połączenie obu tych pasji, by w wolnych chwilach zapuszczać się w opuszczone miejsca i szukać duchów z aparatem w ręku, a nóż w końcu uda mu się zrobić zdjęcie, które zyska uznanie przewodniczącej gazetki uniwersyteckiej i wszyscy studenci, będą mogli z gęsią skórką na całym ciele je podziwiać, takie małe oraz jednocześnie jego największe marzenie. 

Witamy się najmocniej z Calebem
 gotowi na każde propozycje wątkowania
z nadzieją, że ten pan wzbudzi w was sympatię

12 komentarzy:

  1. [Chodź, chodź, chodź.]

    Jolene

    OdpowiedzUsuń
  2. [Sympatię wzbudził dlatego też zapraszam do siebie choć przyznam, że cierpie na brak pomysłu :D Życzę udanej zabawy!]

    Sky/Diego

    OdpowiedzUsuń
  3. [Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale niech będzie: jakie to Nieszczęście jest piękne. <3 W sumie muszę przyznać, że zostałam mile zaskoczona przez Caleba, bo wydawało mi się, że będzie takim typowym panem Idealnym, a tu jednak coś trochę innego! Poza tym jego zamiłowanie do zjawisk paranormalnych sprawia, że lubię go jeszcze bardziej. Baw się z nami dobrze!]

    Clarissa Skywalker/Louis Covington

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć! Wizerunek dobrany idealnie, bo Caleb wygląda na takiego idealnego pana z prawa :D Nie wiem czy Lyndsey by go polubiła, ale i tak zapraszam! :)]

    Lyndsey

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Miłośnicy zjawisk paranormalnych powinni się znać. Cześć i życzę dobrej zabawy. Ciekawa kreacja postaci :) ]

    William Danvers

    OdpowiedzUsuń
  6. [Zjawiska paranormalne! Tak! Życzliwi ludzie, bez złych humorów są fajni :D No, a tak w ogóle to miłego wątkowania! ;)]
    Jeffrey

    OdpowiedzUsuń
  7. [Co prawda Louey, nie jest zainteresowany zjawiskami paranormalnymi, ale gdyby tylko wiedział o marzeniu Caleba z chęcią wywinąłby mu jakiś numer, co by chłopczyna uwierzyła, że udało mu się sfotografować ducha czy inne, paranormalne zjawisko. W każdym razie witam, w razie chęci zapraszam do Shinna ;)]

    Louey

    OdpowiedzUsuń
  8. [ Spodziewałam się "typowego studenta prawa", natomiast Caleb wzbudził moją sympatią. Wydaje się być fajnym, normalnych chłopakiem z pięknym marzeniem, a marzenia warto spełniać więc niech mu się poszczęści!
    Witam i życzę wielu ciekawych wątków! :D ]

    Sissi

    OdpowiedzUsuń
  9. [Jestem za drugim pomysłem, niech będzie upierdliwy i irytuje Lyndsey :D Hmm, jeszcze tak myślę co Keeler mogłaby takiego zrobić. Może tak nabroi coś w sali chemicznej, Caleb ją przyłapie, ale wszystko pójdzie na niego, bo ona ucieknie na przykład oknem i kiedy jej już nie będzie, do sali wejdzie jakiś nauczyciel, który uzna, że musiał to zrobić Caleb, co ty na to? :)]

    Lyndsey

    OdpowiedzUsuń
  10. [ Jasne, że nie mam nic przeciwko! Toż to sama przyjemność :) Co do powiązania, rzeczywiście może być ciężko. Jeśli masz jakiś pomysł, nawet najbardziej szalony- śmiało. Ja postaram się pokombinować nad czymś ciekawym i jak tylko na coś wpadnę dam znać :) ]

    Sissi

    OdpowiedzUsuń
  11. [Okej, w takim razie zgłaszam się po wątek i od razu zobowiązuję się do rozpoczęcia, jeśli coś nam wymyślisz. c:]

    Clarissa Skywalker

    OdpowiedzUsuń
  12. [Możesz zacząć? Ja musze napisać jeszcze trzy zaczęcia tutaj, więc byłabym wdzięczna, gdybyś Ty to jednak zrobiła :D]

    Louey

    OdpowiedzUsuń